"Na dzień dzisiejszy klub jest stabilny organizacyjnie i finansowo"
Dodane przez tomekadmin dnia 20.10.2020 20:47:45
rudzik.jpg

Zapraszamy do lektury wywiadu z Prezesm Hutnika Szczecin i AP Hutnik Szczecin - Jackiem Rudzikiem.

Czytaj więcej

Treść rozszerzona
rudzik.jpg

Witam Prezesie. Co za start sezonu! Dziewięć zwycięstw z rzędu, które było jednym z lepszych wyników IV ligi w całej Polsce. Choć ostatnie cztery mecze, to już seria bez wygranej, nie da się ukryć, że to jeden z najlepszych startów sezonu w historii klubu! Czy zaskoczył Pana tak dobry początek? Jak Prezes oceni postawę zespołu w rozgrywkach IV ligi?

Witam serdecznie. Bardzo dobry początek sezonu, dziesięć nieprzegranych meczów było konsekwencją dobrze przepracowanego okresu przygotowawczego, zbilansowana kadra prezentowała się znakomicie, zespół grał bardzo dobrze. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę, że z meczu na mecz będzie trudniej, każdy kolejny przeciwnik mierząc się z liderem będzie chciał coś udowodnić i zrobi wszystko żeby zatrzymać rozpędzoną Hutę. Wiedzieliśmy też, że wszystkich meczów wygrać się nie da. W końcu nadszedł trudniejszy okres, seria czterech niewygranych meczów, na co złożyło się wiele czynników m/innymi kontuzje, sezonowe przeziębienia, pauzy za kartki, które dotknęły wiodących zawodników i spowodowały, mam nadzieję, chwilowy kryzys w drużynie. Mimo mocnej i szerokiej ławki drużyna pozbawiona liderów nie radziła sobie już tak dobrze.

Zespół jest liderem IV ligi i według wielu Hutnik stawiany jest w roli faworyta do wygrania całych rozgrywek. Czy Prezes zaczyna rozważać ewentualny awans do III ligi i czy przede wszystkim klub stać na udział w rozgrywkach wyższego szczebla?

Przed sezonem nikt nie stawiał Hutnika w roli faworyta do wygrania ligi, jak co roku, faworytem była Vineta Wolin. Po bardzo dobrym wejściu w ligę, Hutnik dołączył do drużyn, które mogą powalczyć o III ligę. Z wynikami przyszła presja, kibice oczekują od nas jasnej deklaracji, że walczymy o awans… nie ma deklaracji!…nie ma presji! Jest praca do wykonania i na tym się koncentrujemy, a jaki będzie tego rezultat? Zobaczymy.
Oczywiście bierzemy pod uwagę każde rozwiązanie, ewentualne wygranie ligi również. Zrobimy wszystko by zespół miał najlepsze z możliwych warunków do rozwoju, by mógł wygrywać kolejne mecze. Sezon jest bardzo długi, a do rozegrania zostało 27 kolejek, więc jeszcze wszystko może się wydarzyć.
Na dzień dzisiejszy klub jest stabilny organizacyjnie i finansowo, w budżecie nie zapisano co prawda fajerwerków, ale finanse pozwalają nam na przyzwoite funkcjonowanie, to nie znaczy, że nic już z tym nie robimy, bo od dłuższego czasu prowadzimy wiele rozmów z potencjalnymi sponsorami, niestety w tak trudnych czasach możliwości są bardzo ograniczone.

Wychowanek Akademii Hutnika - Dominik Dziąbek od dawna uważany jest za duży talent i w tym sezonie nareszcie stał się jednym z liderów zespołu. Taki widok musi cieszyć Prezesa?

Powołując Akademię Piłkarską obraliśmy sobie jasny cel, szkolenie dzieci i młodzieży z północnych dzielnic Szczecina, oraz dzieciaków z Domów Dziecka - naszych Mistrzów. Nie ściągaliśmy i nie ściągamy na siłę rokujących, wyróżniających się zawodników z innych klubów. Nie kupujemy tak jak niektóre kluby całych drużyn wraz z trenerami, bo to nie było i nie jest naszym celem. Dominik Dziąbek, nasz wychowanek, w ostatnim czasie zrobił największy postęp, z dumą patrzę na jego rozwój i jakość piłkarską, którą wniósł do seniorskiego zespołu. Trzeba też wspomnieć o Damianie Maślewskim, również wychowanku naszej Akademii, który po rocznym wypożyczeniu do Tanowii, nabrał doświadczenia w seniorskiej piłce. Młodzieżowiec z charakterem, który rozegrał w tej rundzie już kilka niezłych meczów.

Ten sezon, to nie tylko świetna postawa seniorów, ale i juniorów, którzy jako beniaminek świetnie radzą sobie w Wojewódzkiej Lidze Juniorów. Co raz więcej młodych zawodników pojawia się również w kadrze pierwszego zespołu! Hutnik zdolną młodzieżą stoi??

Jakie postępy zrobił Dominik, pisaliśmy już wielokrotnie, w naszej Akademii w różnych kategoriach wiekowych mamy wielu nieprzeciętnych chłopców. Z zespołu juniorów starszych, który wszedł z przytupem do WLJ, kilku chłopców regularnie trenuje już z pierwszym zespołem Hutnika. Bardzo dobrze prezentują się trampkarze oraz drużyny młodzików, najmłodsze grupy również wygrywają swoje mecze i turnieje.
Nie byłoby postępu sportowego bez zaangażowania naszej kadry szkoleniowej, trenerów Hutnika i Akademii: Krzysztof Kubacki, Wojtek Horba, Sławek Czekała, Robert Kikun, Przemek Wróblewski, Sławek Kremer, Rafał Janik, Adrian Kronkowski, Marek Woźniak, Łukasz Czerwiński, Arek Rogowski, którzy wykonują świetną pracę, począwszy od sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny na trenerach grup naborowych skończywszy.

Jak Pan oceni dotychczasową pracę ze sztabem szkoleniowym zespołu?

Nie tak dawno, mówimy tu o sezonie 2018/2019, czyli jubileuszu siedemdziesięciolecia klubu, Hutnik po rundzie jesiennej plasował się na ostatnim miejscu w tabeli. Ściągając do klubu trenera Kubackiego przedstawiliśmy mu plan rozwoju klubu na najbliższe lata, planem minimum było utrzymanie drużyny w czwartej lidze. Dostał od nas instrumenty, które potrafił wykorzystać i z zespołu będącego pewniakiem do spadku zrobił czołowy zespół ligi.
W kolejnym sezonie Hutnik otarł się o awans, kto wie co by było, gdyby nie pandemia Covid-19 i przedwczesne zakończenie rozgrywek.
Dziś jesteśmy liderem ligi i mimo słabszego okresu, nazwałbym go przejściowym, jesiennym kryzysem, dalej mamy bezpieczną przewagę nad grupą pościgową.
Trenerzy pracują intensywnie, analizują mecze, wyciągają wnioski z meczów słabszych, wprowadzają nowe rozwiązania, które z czasem przyniosą skutek.
Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że historyczną serię dziewięciu zwycięstw ciężko będzie powtórzyć, ale nie ulega wątpliwości, że do końca sezonu będziemy zespołem, który będzie się liczył w rywalizacji o promocję do wyższej ligi.


Czy nie obawia się Prezes, że pandemia znów wstrzyma rozgrywki piłkarskie?

Obserwując sytuację związaną z pandemią Covid-19, dynamicznym wzrostem zachorowań, obawiam się, że wstrzymanie organizacji rozgrywek sportowych jest tylko kwestią czasu. Wiosną przewidziałem wstrzymanie rozgrywek, obym się tym razem mylił… Osobiście mam jednak nadzieję, że uda się dograć rundę do końca.
Pozdrawiam serdecznie sympatyków naszego Klubu, proszę o cierpliwość i wyrozumiałość, pewnie jeszcze nie raz damy Wam powody do dumy, ale i czasem Was jeszcze zawiedziemy. Jak to w sporcie bywa, nie zawsze da się wygrać, z porażek też można czerpać motywację!
Pozdrawiam Jacek Rudzik.

Dziękuję za rozmowę.