Seria zwycięstw trwa dalej!
Dodane przez tomekadmin dnia 31.08.2020 09:53:04
DSC05617.JPG

Piłkarze Hutnika Szczecin kontynuują niewiarygodny start sezonu rozgrywek IV ligi. Piłkarze ze Stołczyna wygrali siódmy mecz z rzędu i powiększyli przewagę w ligowej tabeli.

Czytaj więcej
Galeria zdjęć

Treść rozszerzona
DSC05617.JPG

Piłkarze Hutnika Szczecin kontynuują niewiarygodny start sezonu rozgrywek IV ligi. Piłkarze ze Stołczyna wygrali siódmy mecz z rzędu i powiększyli przewagę w ligowej tabeli.

Spotkanie w Szczecinku z tamtejszym MKP zapowiadało się na najtrudniejsze ze wszystkich dotychczas rozegranych. Gospodarze rzeczywiście napsuli krwi podopiecznym Krzysztofa Kubackiego, jednak odpowiednie nastawienie pomogło w odniesieniu przekonującego zwycięstwa. Pierwsze dwadzieścia minut nie dostarczyło kibicom zbyt wielu emocji, obie drużyny grały zachowawczo i ostrożnie, co przekładało się na znikomą liczbę sytuacji podbramkowych. Dziać zaczęło się od momentu zdobycia pierwszej bramki, którą na swoje konto zapisał Kuba Żelazowski, wykorzystując rzut karny. Jedenastkę wywalczył Patryk Ortel, który po rozegraniu rzutu rożnego z Bartkiem Sobinkiem, wprowadził piłkę w pole karne, gdzie został sfaulowany przez przeciwnika. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Mateusz Górny przedarł się przez defensywę pomarańczowo - czarnych i pokonał Dimę Sobetskiego dając wyrównanie swojej drużynie. MKP na przerwę mogło zejść z jednobramkowym prowadzeniem, ale Dima Sobetskyi uratował swój zespół, wygrywając w końcówce pojedynek sam na sam z Marcinem Kaszczycem.

Kolejną znakomitą okazję gospodarze zmarnowali na początku drugiej części, kiedy po wyłożeniu piłki idealnie na środek pola karnego, zawodnik MKP przestrzelił. Piłkarze Hutnika zademonstrowali wzorowy pressing, kiedy goście spróbowali rozegrania piłki od własnej bramki. Patryk Ortel przejął piłkę w polu karnym rywala, po czym został natychmiast sfaulowany. W konsekwencji zawodnik MKP został ukarany czerwoną kartką, a pomocnik pomarańczowo - czarnych miał na koncie drugi tego dnia wywalczony rzut karny. Do piłki ponownie podszedł Kuba Żelazowski i pewnym strzałem dał prowadzenie liderowi IV ligi. Podopieczni Krzysztofa Kubackiego mogli znokautować rywala, ale zademonstrowali prawdziwy festiwal nieskuteczności. Hat tricka mógł skompletować Kuba Żelazowski, który po dograniu Dominika Dziąbka oddał strzał z pierwszej piłki. Wydawało się, że udało mu się zmylić Mateusza Sochalskiego, ale bramkarz gospodarzy zostawił nogę i zdołał odbić zmierzającą do bramki piłkę. Bramkarz gospodarzy powstrzymał także Bartka Sobinka, który po ograniu kilku obrońców uderzył wprost w Sochalskiego.  Swojego dnia nie miał Kuba Pożyczka, choć napastnik pomarańczowo - czarnych z łatwością uciekał obrońcom rywala, to nie wykorzystał trzech sytuacji sam na sam z bramkarzem. Zmarnowane sytuacje spowodowały, że rywal wstał z desek i prawie doprowadził do wyrównania. Dima Sobetskyi, co prawda powstrzymał szarżującego Mateusza Górnego, ale piłka została w polu karnym, przez co doszło do swoistego bilardu przed linią bramkową. Gospodarze strzelali, a obrońcy Hutnika regularnie wybijali piłkę. Ostatecznie zrobili to skutecznie, gdyż arbiter uznał, że nie przekroczyła linii bramkowej. Niemoc strzelecką pomarańczowo - czarnych przełamał dopiero Emil Andrzejewski. Bartek Sobinek dośrodkował z rzutu wolnego, zagranie przedłużył Dominik Dziąbek, a obrońca Hutnika umieścił piłkę w siatce. Wydawało się, że nic złego nie może się już wydarzyć, ale wtedy gospodarze wywalczyli rzut karny. Szansę na zdobycie kontaktowego gola zmarnował jednak Mateusz Górny, który posłał piłkę wysoko ponad bramką. Na kilka minut przed końcem na listę strzelców ponownie wpisał się Emil Andrzejewski pozbawiając gospodarzy jakichkolwiek nadziei na korzystny rezultat. Piłkę z rzutu wolnego ponownie zagrywał Bartek Sobinek. Teraz piłkarzy Hutnika czeka pauza, którą spędzą na fotelu lidera, a do gry wrócą w IX kolejce.

MKP Szczecinek – Hutnik Szczecin 1:4 (1:1)

0:1 – Kuba Żelazowski (k) 23`

1:1 – Mateusz Górny 30`

1:2 – Kuba Żelazowski (k) 56`

1: 3 – Emil Andrzejewski 77`

1:4 – Emil Andrzejewski 87`

Hutnik: Sobetskyi, Kotliński (73` Konopski), Janicki, Andrzejewski, Odlanicki – Poczobut, Palczewski, Ortel (79` Mazurek), Sobinek (88` Misztal), Żelazowski (83` Ziółkowski), Dziąbek (90` M. Podgórski), Pożyczka