Wysoka porażka z Pogonią
Dodane przez tomekadmin dnia 24.06.2020 19:29:20
DSC02789.JPG

We wtorkowe popołudnie podopieczni Krzysztofa Kubackiego musieli uznać wyższość młodszych kolegów z Pogoni Szczecin. Porażka nie musiała być tak wysoka, lecz w szeregach defensywnych przytrafiły się błędy, które skutkowały utratą bramek.

Czytaj dalej
Galeria zdjęć

Treść rozszerzona
DSC02789.JPG

We wtorkowe popołudnie podopieczni Krzysztofa Kubackiego musieli uznać wyższość młodszych kolegów z Pogoni Szczecin. Porażka nie musiała być tak wysoka, lecz w szeregach defensywnych przytrafiły się błędy, które skutkowały utratą bramek.

Portowcy już od pierwszych minut przejęli inicjatywę dłużej utrzymując się przy piłce i konstruując ataki na bramkę Hutnika. Dima Sobetskyi wygrał pierwszy w meczu pojedynek sam na sam, ale kilka minut później musiał już wyciągać piłkę z siatki. Młodzi zawodnicy Pogoni nie zwalniali tempa i testowali obronę pomarańczowo - czarnych kolejnymi atakami. Gospodarze próbowali odpowiadać szybkimi kontrami, niestety większość prób kończyła się niecelnymi podaniami. Druga bramka dla Pogoni padła w momencie, kiedy wydawało się, że niebezpieczeństwo jest już zażegnane. Piłka wypadła jednak z rąk Dimy Sobetskiego, a napastnik Pogoni z najbliższej odległości skierował ją do siatki. Podopieczni Krzysztofa Kubackiego mimo bagażu dwóch bramek, wciąż cierpliwie konstruowali kolejne akcje. Szczególnie uaktywnił się Bartosz Sobinek, który po wymianie piłki na jeden kontakt z Kubą Żelazowski oddał strzał na bramkę, lecz dobrze ustawiony bramkarz Pogoni poradził sobie z tym uderzeniem. To nie zniechęciło Sobinka, który strzelał jeszcze dwukrotnie. Uderzenia po indywidualnej akcji i z rzutu wolnego były jednak niecelne. Widząc, że rywale stają się coraz groźniejsi młodzi Portowcy zadali kolejny cios. Zawodnik gości w sytuacji sam na sam dograł piłkę do swojego partnera, a ten bez problemów umieścił ją w bramce.

Druga połowa mogła zacząć się od pięknej bramki Kuby Pożyczki, który chciał wykorzystać złe ustawienie bramkarza i zdecydował się na strzał z kilkudziesięciu metrów! Piłka odbiła się tuż przed bramką i przeleciała nad poprzeczką. Piłkarze Pogoni odpowiedzieli natychmiastowo wykorzystując kolejną sytuację sam na sam. Mając bezpieczny wynik granatowo - bordowi oddali inicjatywę gospodarzom, którzy stwarzali sobie więcej sytuacji, lecz długo nie mogli znależć sposobu na pokonanie bramkarza rywali. Ta sztuka udałą się dopiero Kubie Żelazowskiemu, który wykorzystał rzut karny wywalczony przez jego imiennika Kubę Pożyczkę. Niestety, w końcówce kolejne dwa błędy w defensywie Hutnika doprowadziły do utraty dwóch bramek. Najpierw Damian Maślewski stracił piłkę pod własnym polem karnym, co w efekcie dało pojedynek sam na sam z bramkarzem wykorzystany przez zawodnika gości, chcoć piłka wpadł do bramki odbita od nóg testowanego bramkarza pomarańczowo - czarnych. Ostatnia bramka padłą po skutecznie wykorzystanym rzucie karnym. Swoją drugą bramkę w meczu mógł jeszcze zdobyć Jakub Żelazowski, który od środka boiska gnał samotnie na bramkę rywala, lecz ostatecznie zabrakło sił i strzał okazał się nieskuteczny.

Hutnik Szczecin - Pogoń Szczecin u-18 1:6 (0:3)

Hutnik: Sobetskyi, Konopski, Kotliński, Zawodnik Testowany, M. Czapliński, Sobinek, Palczewski, Ziółkowski, Dziąbek, Żelazowski, Pożyczka

W drugiej połowie zagrali: 2 testowanych zawodników, O. Czapliński, Maślewski, Woźniak, Białek, Misztal

Łukasz Czerwiński