Blamaż w Karlinie!
Dodane przez tomekadmin dnia 25.11.2019 14:58:18

GALERIA ZDJĘĆ


Piłkarze Hutnika Szczecin nie będą dobrze wspominać końcówki rundy jesiennej. Podopieczni Krzysztofa Kubackiego znacznie obniżyli loty, czego kwintesencją była wyjazdowa porażka z ostatnim w tabeli Sokołem Karlino.

Cel postawiony przed zespołem pomarańczowo – czarnych był jasny! Wygrać spotkanie w Karlinie i przezimować na pozycji wicelidera z jak najmniejszą stratą do prowadzącej Floty. Od pierwszych minut Hutnik starał się przejąć kontrolę...

CZYTAJ DALEJ

Treść rozszerzona

GALERIA ZDJĘĆ


Piłkarze Hutnika Szczecin nie będą dobrze wspominać końcówki rundy jesiennej. Podopieczni Krzysztofa Kubackiego znacznie obniżyli loty, czego kwintesencją była wyjazdowa porażka z ostatnim w tabeli Sokołem Karlino.

Cel postawiony przed zespołem pomarańczowo – czarnych był jasny! Wygrać spotkanie w Karlinie i przezimować na pozycji wicelidera z jak najmniejszą stratą do prowadzącej Floty. Od pierwszych minut Hutnik starał się przejąć kontrolę nad spotkaniem, lecz nie był zbyt konkretny w ofensywie. Strzały oddawane przez zawodników „Huty” często były nieprzygotowane i mijały bramkę gospodarzy. Na samym początku niecelne próby podjęli Bartosz Sobinek i Charles Nwaogu. W światło bramki, zza pola karnego, trafił dopiero Fryderyk Palczewski, ale piłka wylądowała prosto w rękach bramkarza Sokoła. Zawodnicy ligowego outsidera również stworzyli sobie kilka okazji i częściej uderzali w światło bramki, lecz bez większych problemów interweniował Vitaliy Prokop. Bramkarz Hutnika refleksem popisał się w końcówce pierwszej odsłony, kiedy po rzucie wolnym, obronił strzał głową z piątego metra.

Druga połowa katastrofalnie rozpoczęła się dla podopiecznych Krzysztofa Kubackiego. Kacper Kotliński sfaulował swojego przeciwnika w polu karnym i arbiter wskazał na „wapno”. Do jedenastki podszedł Marcin Gozdal i dał prowadzenie swojej drużynie, choć Vitaliy Prokop był bliski skutecznej obrony. Pomarańczowo – czarni spróbowali natychmiast odpowiedzieć, ale strzał nożycami Łukasza Aleksandrowicza, był bardziej efektowny niż skuteczny. Najbliżej szczęścia był Dominik Dziąbek, lecz jego strzał głową był zbyt lekki i bramkarz złapał piłkę. Widząc, że ataki Hutnika są niegroźne, coraz odważniej w ofensywie poczynali sobie gospodarze. Po odbiorze piłki, tuż przed polem karnym Hutnika, zawodnik Sokoła zdecydował się na strzał „lobem” i posłał piłkę minimalnie obok bramki. Było to poważne ostrzeżenie dla gości, którzy skarceni zostali na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Hubert Górka ograł w polu karnym Fryderyka Palczewskiego i w sytuacji sam na sam zdobył drugą bramkę dla gospodarzy. W tym momencie wszystkie siły Hutnika ruszyły do ataku, ale dało to odwrotny efekt, gdyż w ostatniej akcji, za sprawą Marcina Gozdala, Sokół Karlino zdobył trzeciego gola.

Sokół Karlino – Hutnik Szczecin 3:0 (0:0)

1:0 – Marcin Gozdal 47`

2:0 – Hubert Górka 85`

3:0 – Marcin Gozdal 90+4

Hutnik: Prokop, Białek (90+1` Przebinda), Klym, Skorb, Kotliński, Palczewski, Sobinek, Dziąbek (60` Woźniak), Wierzchowski, Aleksandrowicz (89` Kruk), Nwaogu (72` Sugahara)

autor relacji: Łukasz Czerwiński