Rozmowa z trenerem Hutnika Szczecin - Krzysztofem Kubackim.
Dodane przez tomekadmin dnia 14.11.2019 10:37:00

Ostatnie cztery mecze, to aż trzy porażki Hutnika. Do tej pory wyraźnie rozpędzony zespół w końcówce sezonu łapie zadyszkę. Nie nazwę tego kryzysem, bo wiem, że trener nie lubi tego słowa, ale skąd w zespole taki spadek formy?

Na pewno nałożyło się na to wiele czynników. Pojawiły się braki kadrowe, które wcześniej nie miały miejsca. Na typ etapie rozgrywek zespół dopadło zmęczenie, intensywne treningi, a także mecze, w których dawaliśmy z siebie wszystko, by osiągać wyniki punktowe, spowodowały spadek formy fizycznej. Na ten moment nie robimy tragedii, pracujemy dalej i chcemy wygrać pozostałe mecze. Oczywiście z porażek wyciągamy wnioski, by w kolejnych meczach nie popełniać tych samych błędów.

Do końca rundy pozostały dwie kolejki, Flota mimo potknięć delikatnie powiększyła swoją przewagę, Jaki więc jest plan na te dwa ostatnie spotkania?

Plan jest oczywisty. Chcemy wygrać te dwa mecze i dopisać sześć punktów! Jesteśmy świadomi, że na pewno nie będzie o to łatwo. Rasel jest bardzo niewygodnym przeciwnikiem, niezwykle walecznym na wyjazdach. Zrobimy wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się do tego meczu. Nie unikniemy jednak problemów kadrowych, lecz jest to szansa dla tych, którzy w poprzednich kolejkach grali mniej. Sokół Karlino mimo tego, że jest ostatni w tabeli, w poprzedniej kolejce pokazał, że może być groźny. Sami doskonale wiemy, jak motywujące do walki jest pragnienie odbicia się od ligowego dna. Oni nie mają nic do stracenia. Urwali punkty liderowi, więc na pewno będą chcieli też urwać je wiceliderowi. Na pewno nie będzie to łatwy mecz, ale mimo wszystko naszym celem jest sześć punktów.

Skupiamy się cały czas na gonieniu Floty, ale tak naprawdę, oglądając się za siebie, widzimy straszny ścisk w tabeli. Nasz najbliższy przeciwnik, Rasel Dygowo, zajmuje aktualnie dziesiąte miejsce, a ma do nas zaledwie sześć punktów straty. To nie są wielkie różnice! Czy, to nie jest jeden z najrówniejszych sezonów w IV lidze?

Uważam, że ta liga z roku na rok, jest coraz bardziej nieprzewidywalna. Zespoły, które są w rozgrywkach prezentują bardzo zbliżony poziom. Zdarzają się ekipy, które odstają od stawki, ale jest grupa drużyn, które od lat rywalizują na tym poziomie. Patrząc na różnice punktowe, chwilowa zadyszka, może spowodować drastyczny spadek w tabeli, a zwyżka formy, może zaprowadzić na ligowe podium. Zespoły od lat grające na tym poziomie mają zachowaną stabilność, która powoduje równy poziom rywalizacji.

Rozmawiał Łukasz Czerwiński
Treść rozszerzona

Ostatnie cztery mecze, to aż trzy porażki Hutnika. Do tej pory wyraźnie rozpędzony zespół w końcówce sezonu łapie zadyszkę. Nie nazwę tego kryzysem, bo wiem, że trener nie lubi tego słowa, ale skąd w zespole taki spadek formy?

Na pewno nałożyło się na to wiele czynników. Pojawiły się braki kadrowe, które wcześniej nie miały miejsca. Na typ etapie rozgrywek zespół dopadło zmęczenie, intensywne treningi, a także mecze, w których dawaliśmy z siebie wszystko, by osiągać wyniki punktowe, spowodowały spadek formy fizycznej. Na ten moment nie robimy tragedii, pracujemy dalej i chcemy wygrać pozostałe mecze. Oczywiście z porażek wyciągamy wnioski, by w kolejnych meczach nie popełniać tych samych błędów.

Do końca rundy pozostały dwie kolejki, Flota mimo potknięć delikatnie powiększyła swoją przewagę, Jaki więc jest plan na te dwa ostatnie spotkania?

Plan jest oczywisty. Chcemy wygrać te dwa mecze i dopisać sześć punktów! Jesteśmy świadomi, że na pewno nie będzie o to łatwo. Rasel jest bardzo niewygodnym przeciwnikiem, niezwykle walecznym na wyjazdach. Zrobimy wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się do tego meczu. Nie unikniemy jednak problemów kadrowych, lecz jest to szansa dla tych, którzy w poprzednich kolejkach grali mniej. Sokół Karlino mimo tego, że jest ostatni w tabeli, w poprzedniej kolejce pokazał, że może być groźny. Sami doskonale wiemy, jak motywujące do walki jest pragnienie odbicia się od ligowego dna. Oni nie mają nic do stracenia. Urwali punkty liderowi, więc na pewno będą chcieli też urwać je wiceliderowi. Na pewno nie będzie to łatwy mecz, ale mimo wszystko naszym celem jest sześć punktów.

Skupiamy się cały czas na gonieniu Floty, ale tak naprawdę, oglądając się za siebie, widzimy straszny ścisk w tabeli. Nasz najbliższy przeciwnik, Rasel Dygowo, zajmuje aktualnie dziesiąte miejsce, a ma do nas zaledwie sześć punktów straty. To nie są wielkie różnice! Czy, to nie jest jeden z najrówniejszych sezonów w IV lidze?

Uważam, że ta liga z roku na rok, jest coraz bardziej nieprzewidywalna. Zespoły, które są w rozgrywkach prezentują bardzo zbliżony poziom. Zdarzają się ekipy, które odstają od stawki, ale jest grupa drużyn, które od lat rywalizują na tym poziomie. Patrząc na różnice punktowe, chwilowa zadyszka, może spowodować drastyczny spadek w tabeli, a zwyżka formy, może zaprowadzić na ligowe podium. Zespoły od lat grające na tym poziomie mają zachowaną stabilność, która powoduje równy poziom rywalizacji.

Rozmawiał Łukasz Czerwiński