Świt lepszy w derbowym sparingu!
Dodane przez tomekadmin dnia 27.07.2019 22:52:26

Piłkarze Hutnika Szczecin tylko jedną bramką ulegli wyżej notowanemu rywalowi ze Skolwina. Postawa podopiecznych Krzysztofa Kubackiego może napawać optymizmem przed startującymi za dwa tygodnie rozgrywkami ligowymi.

Czytaj więcej


Treść rozszerzona

Piłkarze Hutnika Szczecin tylko jedną bramką ulegli wyżej notowanemu rywalowi ze Skolwina. Postawa podopiecznych Krzysztofa Kubackiego może napawać optymizmem przed startującymi za dwa tygodnie rozgrywkami ligowymi.

Od pierwszego gwizdka arbitra to trzecioligowcy prowadzili grę i zaatakowali zespół Hutnika. Już na samym początku skuteczną interwencją popisał się Vitaliy Prokop, broniąc strzał z rzutu wolnego. Pomarańczowo – czarni świetnie spisywali się w defensywie odpierając kolejne ataki Świtu. Gdy podopieczni Andrzeja Tychowskiego przedarli się przez formację obronną, to na drodze stawał im skutecznie interweniujący Vitaliy Prokop. Niestety po jednym z rzutów rożnych piłka odbita przez bramkarza Hutnika trafiła pod nogi Patryka Bila, a ten posłał ją do siatki. Podopieczni Krzysztofa Kubackiego nie ograniczali się tylko do defensywy i również eksponowali swoje atuty ofensywne. W sumie w pierwszej połowie oddali dwa groźne strzały, ale Przemysław Matłoka za każdym razem skutecznie interweniował. W pierwszej sytuacji ze skraju pola karnego uderzał Bartłomiej Białek, a później bezpośrednio z rzutu wolnego Bartosz Sobinek.

Od początku drugiej połowy ponownie do ataków zabrali się zawodnicy Świtu zmuszając do kolejnych interwencji Vitaliya Prokopa. Jedną z wybitych z pola karnego piłek przejął zawodnik Świtu i dograł ją do Oskara Szczepanika, który stanął oko w oko z bramkarzem Hutnika i silnym strzałem podwyższył prowadzenie trzecioligowców. Po stracie drugiego gola do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy Hutnika. Coraz groźniejsze ataki przyniosły efekt w postaci pięknej bramki Adriana Skorba, który uderzył z woleja zza pola karnego. Po chwili powinien być już remis, po znakomitej wymianie piłek Kamila Adamczyka z Arturem Blasiusem, sam na sam z bramkarzem znalazł się Jakub Prokopiak, lecz zmarnował okazję. Podopieczni Andrzeja Tychowskiego czując zagrożenie ponownie zaatakowali pomarańczowo – czarnych, ale w bramce serią doskonałych interwencji popisał się Damian Wiśniewski.

Hutnik Szczecin – Świt Szczecin 1:2 (0:1)

0:1 – Patryk Bil 12`

0:2 – Oskar Szczepanik 58`

1:2 – Adrian Skorb 72`

Łukasz Czerwiński