Kluczevia przerywa passę Hutnika
Dodane przez tomekadmin dnia 05.05.2019 17:59:24

GALERIA ZDJĘĆ

Zakończyła się seria zwycięstw piłkarzy Hutnika Szczecin, która pozwoliła drużynie wydostać się ze strefy spadkowej. Podopieczni Krzysztofa Kubackiego ulegli w Stargardzie tamtejszej Kluczevi.
Wszyscy spodziewali się wyrównanego pojedynku i dokładnie tak wyglądała rywalizacja na Niemcewicza. Gra często przenosiła się z pod jednego pola karnego pod drugie, lecz oba zespoły miały problemy ze skutecznością. Bardzo aktywny w ofensywie pomarańczowo – czarnych był Bartosz Gołębiowski, który...

CZYTAJ DALEJ

Treść rozszerzona

GALERIA ZDJĘĆ

Zakończyła się seria zwycięstw piłkarzy Hutnika Szczecin, która pozwoliła drużynie wydostać się ze strefy spadkowej. Podopieczni Krzysztofa Kubackiego ulegli w Stargardzie tamtejszej Kluczevi.
Wszyscy spodziewali się wyrównanego pojedynku i dokładnie tak wyglądała rywalizacja na Niemcewicza. Gra często przenosiła się z pod jednego pola karnego pod drugie, lecz oba zespoły miały problemy ze skutecznością. Bardzo aktywny w ofensywie pomarańczowo – czarnych był Bartosz Gołębiowski, który często dochodził do pozycji strzeleckich. Niestety piłka jak zaczarowana nie chciała trafić do siatki gospodarzy. Po dośrodkowaniu Jakuba Żelazowskiego i strzale „Gołego” piłka poszybowała wprost w ręce Mateusza Bednarskiego. Napastnik Hutnika otrzymał również świetne podanie od Adama Ładziaka, ale po strzale z pierwszej piłki, ta minęła słupek i opuściła boisko. W pojedynku sam na sam lepszy od snajpera Hutnika okazał się Mateusz Bednarski. Gospodarze nie pozostawali dłużni i również stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji. Po dośrodkowaniach z prawego skrzydła dwukrotnie kończyli akcję strzałem głową, lecz w obu przypadkach piłka mijała bramkę gości. Damian Wiśniewski uchronił pomarańczowo – czarnych przed stratą gola, odbijając piłkę po uderzeniu z dystansu.
Od początku drugiej połowy obraz gry nie uległ zmianie i wciąż trwała wymiana ciosów między obiema drużynami. Niemoc strzelecką tego meczu przełamał Michał Magnuski, który dostał się z piłką w pole karne pomarańczowo – czarnych, poradził sobie z obrońcami i precyzyjnym uderzeniem nie dał szans na interwencję Damianowi Wiśniewskiemu. Po zdobyciu bramki gospodarze cofnęli się i oddali inicjatywę Hutnikowi. Mimo bardziej defensywnej taktyki piłkarze Kluczevi wciąż stwarzali zagrożenie wyprowadzając groźne kontrataki. Najbliżej doprowadzenia do remisu był Bartosz Gołębiowski, który ubiegł bramkarza i głową posłał piłkę w kierunku bramki. Los jednak tego dnia nie sprzyjał, ani napastnikowi Hutnika, ani całej drużynie, gdyż obrońca gospodarzy zdążył wybić piłkę zmierzającą już do pustej bramki. Kilka razy próby zdobycia gola podjął się także Artur Blasius, ale i w tym przypadku brakowało precyzji. Gospodarze mieli dwie znakomite okazje do podwyższenia prowadzenia, ale najpierw w sytuacji dwa na jeden pogubili się  i stracili piłkę, a chwilę później pojedynek sam na sam z przeciwnikiem wygrał Damian Wiśniewski. Tuż przed ostatnim gwizdkiem strzał nadziei z dystansu oddał Bartosz Sobinek, lecz piłka ponownie minęła bramkę Kluczevii.

Kluczevia Stargard – Hutnik Szczecin 1:0 (0:0)
58` Michał Magnuski
Hutnik: Wiśniewski, Miązek, Walles, M. Czapliński (21`O. Czapliński), Kronkowski (68`Adamczyk), Sobinek, Ładziak, Blasius, Dziąbek (52`Graużul), Żelazowski (60`Marcyniuk), Gołębiowski 

autor relacji: Łukasz Czerwiński