Rozmowa z trenerem Hutnika
Dodane przez tomekadmin dnia 07.02.2019 13:16:00
Zapraszamy do rozmowy z trenerem Krzysztofem Kubackim.

ŁCZ: Przede wszystkim witamy w Hutniku. Prezes Rudzik w wywiadzie zdradził tylko, że wystarczyło jedno spotkanie, by przekonać Pana do poprowadzenia drużyny. Ofert pewnie było wiele, więc co tak naprawdę przekonało do objęcia czerwonej latarni ligi?

KK: Sytuacja tak naprawdę rozwinęła się w ciągu kilku dni. Ja nie chciałbym wypowiadać się na temat Vinety i tego jak to się stało. Szanuję ten klub, pracowałem tam i nie powiem złego słowa, ale...

CZYTAJ DALEJ

Treść rozszerzona
Zapraszamy do rozmowy z trenerem Krzysztofem Kubackim.

ŁCZ: Przede wszystkim witamy w Hutniku. Prezes Rudzik w wywiadzie zdradził tylko, że wystarczyło jedno spotkanie, by przekonać Pana do poprowadzenia drużyny. Ofert pewnie było wiele, więc co tak naprawdę przekonało do objęcia czerwonej latarni ligi?

KK: Sytuacja tak naprawdę rozwinęła się w ciągu kilku dni. Ja nie chciałbym wypowiadać się na temat Vinety i tego jak to się stało. Szanuję ten klub, pracowałem tam i nie powiem złego słowa, ale sytuacje organizacyjne spowodowały, że postanowiłem zrezygnować z funkcji trenera w Vinecie Wolin. Miałem kilka telefonów z innych klubów jak i od prezesa Jacka, ale mój wstępny plan był taki żeby trochę odpocząć od piłki. Oferta prezesa Rudzika spodobała mi się bo była bardzo konkretna, a dodatkowo przekonał mnie fakt, że zostaję na miejscu w Szczecinie i nie muszę nigdzie jeździć, by prowadzić zajęcia z zespołem. Przekonał mnie także plan organizacyjny budowy klubu, a oczywiście „Hutę” znam, bo już kilka lat jestem w czwartej lidze i wiem, że to klub z tradycjami. Szkoda byłoby nie podjąć wyzwania ratowania go przed spadkiem. I po to właśnie jestem w Hutniku.

ŁCZ: Jesienią Hutnikowi często brakowało wytrwałości w końcówkach meczów, by dowieźć korzystny wynik. Mógł Pan też przyjrzeć się tej drużynie podczas jej rywalizacji z Vinetą jak i teraz podczas pierwszych zajęć i treningów. Czy po tym przeglądzie wojska planuje trener dużo zmian kadrowych?

KK: W rundzie jesiennej „Huta” nie była zespołem tak doświadczonym jak w poprzednich latach. Był to zespół młody, fajnie rokujący na przyszłość, ale za brak doświadczenia zapłacił „frycowe”. Zmian na pewno będzie dużo, bo chcemy mieć mocną, solidną i wyrównaną kadrę, by od samego początku być zespołem silnym, z którym każdy rywal będzie się liczył. Jeżeli chcemy walczyć o utrzymanie to musimy postawić wszystko na jedną kartę. Gorzej być nie może, może być tylko lepiej. Wzięliśmy się ostro do pracy, pojawiła się spora grupa nowych zawodników, z którymi jesteśmy już dogadani i aktualnie dopinamy sprawy organizacyjne między klubami. Na pewno wiosną Hutnik będzie bardzo mocnym zespołem.

ŁCZ: Oceniając pierwsze zajęcia i sparingi na jakim etapie są przygotowania? Czy jest realizowany postawiony przed zespołem cel?

KK: Na pewno tak! Cieszy mnie fakt, że frekwencja na treningach jest bardzo duża, bo zawsze mam do dyspozycji ponad dwudziestu zawodników. Jest duża rywalizacja o miejsce w składzie, a zajęcia przebiegają zgodnie z planem, właśnie dzięki tak dobrej frekwencji. Widać, że w chłopakach jest ogromna chęć do walki i jakość sportowa, którą musimy podeprzeć jeszcze ciężką pracą. Potrzebujemy też czasu na zgranie zespołu, bo przecież przybyło wielu nowych zawodników, a liga coraz bliżej, ale wypracujemy to na pewno.

ŁCZ: Prezes Rudzik powiedział, że będziecie „rycerzami wiosny”. Czy Pan także uważa, że mimo trudnego terminarza stać was na zostanie czołowym zespołem ligi w rundzie wiosennej?

KK: Ja jestem o tym przekonany! Życie jednak nauczyło mnie, że mecze są różne i każdego rywala musimy szanować. Ale dążymy do tego, żeby zespół zaczął seryjnie wygrywać, czego brakowało w ostatnim czasie, bo to jedyna droga do utrzymania się w czwartej lidze.

ŁCZ: Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Łukasz Czerwiński